Smaczki Camino

ie zawsze nasza pielgrzymka wygląda kolorowo i pięknie.  Poniżej ujawniamy  Wam parę „smaczków”, które kojarzą nam się z tą drogą.

  • Godziny otwarcia sklepów i kawiarni – nadal nie możemy zrozumieć czemu nikt, nie je od 14 do 18, a restauracje otwarte są tylko przez 5 godzin dziennie.

20170804_165128
20170804_1656243.jpg

  • Problemy językowe – Hiszpanie niestety w większości nie potrafią mówić w języku angielskim. W kawiarniach składamy zamówienia na migi, a z niektórymi hiszpańskimi pielgrzymami porozumiewamy się tylko dzięki Google Translate.

  • Wyznaczamy nową modę na szlaku „style by żul w wielkim mieście”

20170731_195546

  • Wszyscy uważają nas za Niemki – nawet już nas nie pytają skąd jesteśmy. Nie mamy zielonego pojęcia na jakiej podstawie to stwierdzają, ale my zawsze dumnie im odpowiadamy, że jednak z Polski.
  • Zawsze znajdziemy miejsce by umyć włosy i wyglądać świeżo.

  • Nasze posiłki wyglądają czasem bardzo komiczne i nie są zbyt skomplikowane.  Ale fakt jest taki, że nauczyłyśmy się robić coś z niczego.

20170714_192419

 

 

 

 

 

 

  • Szukanie noclegu czasem trwa wieki i nie raz byłyśmy już przez to na skraju depresji. Zawsze jednak znajdujemy jakieś ciekawe miejsce – czy to plaża z kamieniami, czy pole…

  • Czasem śpimy jednak w schronisku, gdzie jest dużo osób i zawsze znajdzie się ktoś, kto głośno chrapie.

  • Na szlaku co jakiś czas znajdują się źródełka z darmową wodą. Jednak nieraz spragnione szukałyśmy go godzinami.

  • Jesteśmy pozytywnie zaskoczone schroniskami „co łaska”, gdzie przywitano wszystkich pielgrzymów ciepłym posiłkiem.

  • Na szlaku poznajemy nowych ludzi, kraj, kulturę, a także tutejszą faunę i florę. W końcu wiemy jak rośnie kiwi!

  • Kilometry czasem dają w kość. Nie zawsze opisujemy bieżącą ilość odcisków, bąbli, ugryzień i zadrapań. W każdym razie nie jest tak łatwo, a w szczególności gdy ma się za sobą 40 kilometrów wędkowania po górach.
  • Emocje na szlaku czasem biorą górę.  Nie raz przeżyłyśmy wybuchy euforii lub małe kryzysy.

  • Hmmm, najgorszą rzeczą to mieć coś schowane na końcu plecaka. Te tygodnie nauczyły nas jednego – im większa siara- tym lepiej. A przecież i tak ” nikt nas tu nie zna…”.

  • Stajemy przed dylematem – czy wybrać drogę na skróty?

20170719_1439321.jpg

  • Nie zawsze jest piękna pogoda, a my przez kilka godzin musimy udawać worek na śmierci.

  • Plaża to jedno z naszych ulubionych miejsc. Nie dość, że piękne widoki, to darmowy prysznic, zlew i raj dla stóp. A na dodatek jesteśmy atrakcją turystyczną dla tutejszych fotografów. Możliwe, że przez to, że się trochę wyróżniamy.

  • Nieodłącznym elementem każdego schroniska jest ten przepiękny widok. Najgorzej, gdy nagle spadnie deszcz…

  • Podczas drogi uwierzyłyśmy nie tylko w cuda, ale także w to, że palmy potrzebują miłości i należy je przytulać. Ponoć tak robiło się w starożytności. Pozdrawiamy Mateusza i jego wykładowcę  – autorów tego stwierdzenia.

  • Nie zawsze mamy piękne widoki. Czasem spacerujemy wzdłuż bardziej „zurbanizowanych” terenów – 5 godzinne wędkowanie wzdłuż rur.

  • Czasem mamy chwile kryzysu i zastanawiamy się czy wykąpać się w wannie dla krów.

  • Jesteśmy na tyle odważne by myć włosy w miejscach publicznych. Dzieciaki z placu zabaw stały się naszymi fanami.

20170726_1027332.jpg

  • Zrywamy również cytryny prosto z drzewa, by zmienić smak wody z kraników. Małe, a cieszy.

  • Po długiej drodze często nam odbija i potrafimy się śmiać z byle głupot.
  • Potrafimy przerobić małą wioskę w duże miasto.  (Barcelona)

  • Miałyśmy okazję dać koncert niczym Luxtorpeda na dniach Puszczykowa.

  • Wiemy, że na Camino szlak zawsze prowadzi tą trudniejszą trasą.

  • Szlak nie zawsze prowadzi w jednym kierunku.

  • Pomimo, że wiele osób idzie tu z powodów religijnych, prawie wszystkie kościoły po drodze są szczelnie zamknięte.

  • Stajemy się coraz bardziej kreatywne. Stwierdziłyśmy również, że nasze plecaki są bardzo praktyczne.

20170803_195624-e1501886105582.jpg

  • Odkrywamy kulturę na rozmaite sposoby. Dowiedziałyśmy się, że tradycyjnym daniem w Asturii jest… kotlet schabowy ( tylko z serem i szynką w środku), fasolka po bretońsku i cydr.
  • Nie wszystkie uliczki w Hiszpanii wyglądają cudownie.
  • Tradycyjne, hiszpańskie pranie wisi nawet gdy pada.20170804_185854.jpg
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s