Miesięczne refleksje Camino 

W końcu nadchodzi ten dzień, w którym po miesięcznej wędrówce docieramy do Santiago de Compostela.  Nie do końca gotowe, trochę nie dowierzające, z całym plecakiem intencji i wachlarzem uczuć. Mają rację, że tego nie da się opisać słowami. Czekasz na ten moment przez wieczność a nim się obejrzysz czujesz, że jesteś już u celu. Pamiętamy jak zaczynałyśmy Camino pełne lęków, niepewności i ciekawości, a teraz tak wiele jest za nami. Nie kończymy tutaj naszej wędrówki, chcemy przemyśleć jeszcze wiele spraw.

Podczas pielgrzymki do grobu Świętego Jakuba miałyśmy wiele przemyśleń i refleksji. Oto niektóre z nich:
– Nie liczy się cel, tylko droga. Wszystkie godziny, które spędziłyśmy na przygotowania do naszego wyjazdu, wszystkie kilometry, które przeszłyśmy, wszystkie trudności i radości sprawiają, że dotarcie do celu jest tak wyjątkowe.
– Po drodze budujemy „lepszą siebie”, uczymy się cierpliwości, odwagi, wytrwałości oraz wzajemnego wsparcia.
Dzięki tej drodze stajemy się silniejsze duchowo, psychicznie i fizycznie.
– Przekraczamy własne granice w każdym momencie, gdy wydaje się, że nie jesteśmy w stanie zrobić ani jednego kilometra więcej, a ruszamy dalej.
– Dostrzegamy jak niewiele w życiu potrzeba nam do szczęścia, oraz jak wiele mamy na co dzień. Zaczynamy doceniać małe rzeczy, które zawsze były czymś normalnym.
– Budujemy relacje z przypadkowo spotkanymi ludźmi na trasie. Uczymy się od nich innego postrzegania świata i akceptacji odmiennych poglądów. Za każdym razem ich widok niesamowicie cieszy.
– Pielgrzymi inspirują nas innymi trasami Camino, ale my wiemy, że każdy szlak jest wyjątkowy na swój sposób. Nasze Camino del Norte było nam potrzebne właśnie teraz. Nie zamierzamy jednak na tym poprzestać.
– W ciszy potrafimy usłyszeć siebie, Boga i piękno. Podczas tego miesiąca przez nasze głowy przewijał się milion myśli, ale często była po prostu cisza i radość z obecnej chwili.
– Uczymy się podejmowania wspólnych decyzji  i szukania kompromisów.
– Spędzamy czas z samym sobą. Odkrywamy siebie. Poznajemy swoje słabości i mocne strony. Stajemy się swoim sprzymierzeńcem.
– Dzięki Camino nabieramy nowych sił do życia i pomysłów na przyszłość.

To tylko nieliczne z nich. Jesteśmy pewne, że po powrocie do domu pojawią się nowe przemyślenia i zmienimy wiele rzeczy w naszym życiu. Nasza wędrówka nie kończy się w Santiago de Compostela idziemy dalej – „na koniec świata”. A potem zobaczymy gdzie dalej …😄

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s